Sherlock Holmes XXI wieku
Śledczy zajmujący się kryminalistyką informatyczną (technik kryminalistyczny) to przeważnie tzw. "white hat" ("biały kapelusz"), czyli haker wykorzystujący swoją wiedzę "ku chwale ojczyzny".
Co ciekawe, taki specjalista nie zawsze jest wychowankiem uczelni technicznych - częściej to hobbysta, traktujący swoją pracę jak pasję. Trudno bowiem wyobrazić sobie, żeby ktokolwiek dobrowolnie spędzał godziny nad analizą setek logów, binariów i innych źródeł informacji, nie lubiąc tego, co robi.
Praca technika wymaga skrupulatności, metodycznego działania i myślenia kilka kroków do przodu. Do jego zadań nie należy tylko zabezpieczanie dowodów. Przede wszystkim musi on znaleźć ślady, które pomogą w doprowadzeniu do ustalenia sprawcy oraz jego metod działania. Ponadto często natrafia na dowody, które zostały częściowo zniszczone, jak we wskazanym na początku artykułu przykładzie.
Mało kto wie, że do ich zadań należy ciągłe monitorowanie internetowej aktywności półświatka przestępczego. Bardzo często praca śledczych polega na przechwytywaniu informacji, np. poprzez sprawdzanie zawartości skrzynki pocztowej, do której hasło i login zostały znalezione podczas przeszukania komputera sprawcy przestępstwa.
Oczywiście kryminalistyka zajmuje się badaniem miejsca zbrodni i pozostawionych tam śladów, a zatem reaguje na to, co już się wydarzyło. Dlatego często przestępcom wydaje się, że zawsze będą o krok przed śledczymi. W przypadku świata informatyki na szczęście jest to tylko kroczek. Nie jest tajemnicą, że środowisko hakerów jest dość dobrze infiltrowane i choć uczestnicy DefConu śmieją się z wszechobecnych tajniaków w ciemnych okularach, to w gruncie rzeczy pozostają niepewni, czy młodzieniec o wyglądzie rasowego geeka nie jest rzeczywistym agentem. Organizacje takie jak CERT (Computer Emergency Response Team, jego polski oddział działa przy NASK-u) czy SANS (SysAdmin, Audit, Network, Security) starają się na bieżąco monitorować działalność cyberprzestępców i nieść pomoc poszkodowanym. Można śmiało stwierdzić, że są to instytucje w dużej mierze kryminalistyczne.
Sukcesy odnoszą też polska policja i Centralne Biuro Śledcze. Jednak do obrazków znanych z seriali amerykańskich - miniaturowych kamer, czujników biometrycznych w charakterze zamków i innych cudów techniki, będących powszechnym wyposażeniem telewizyjnych gliniarzy - bardzo daleka droga.
Prawdziwym skarbem rodzimego wymiaru sprawiedliwości są ludzie. Polscy specjaliści również dysponują dobrym sprzętem i oprogramowaniem, ale ich najskuteczniejszą bronią jest wiedza. Są doskonale wyszkoleni i swymi umiejętnościami nie ustępują kolegom z innych krajów.
Odsłon: 2741