Budujemy sieć
Współdzielenie łącza
internetowego czy rozgrywka w grę sieciową musi
zwykle być poprzedzona jedną istotną czynnością:
budową sieci lokalnej. Biorąc pod uwagę coraz
niższe ceny sieciowych komponentów, okazuje się,
że budowa 2-4-stanowiskowej sieci wcale nie musi
być kosztowną inwestycją. Postaraliśmy się
pokazać, że budowa sieci to także zadanie
stosunkowo proste (także konfiguracja sieci).
Struktura
sieci, którą zamierzamy zbudować, zależy od
kilku czynników, m.in. od liczby komputerów,
jakie chcemy ze sobą połączyć, od odległości,
jakie są pomiędzy poszczególnymi końcówkami.
Ponadto jeżeli zamierzamy w przyszłości
rozbudowywać tworzoną sieć, powinniśmy w tym
kierunku poczynić pewne przygotowania. Zacznijmy
jednak od początku - kompletowania niezbędnego
sprzętu.
Sprzęt
Obowiązkowym komponentem, jaki winien znaleźć
się w każdym komputerze, który ma stać się
składnikiem budowanej sieci jest karta sieciowa.
Obecnie optymalnym wyborem - biorąc pod uwagę
wymagania, jakie stawiamy kartom, a także ich
koszt - są karty pracujące w standardzie Fast
Ethernet (przepustowość sieci Fast Ethernet
wynosi 100 Mbit/s). Ceny tego typu kart wahają
się od niecałych 100 zł do kilkuset zł, w
zależności od marki i dodatkowych możliwości,
jakie producent danej karty może wbudować w
swoje urządzenie. Oczywiście nie jest to jedyny
rodzaj kart, które możemy kupić, ale karty
Ethernet (10 Mbit/s) jako rozwiązanie znacznie
starsze są już dość trudno dostępne, znacznie
wolniejsze (10-krotnie mniejsza przepustowość) i
wcale nieznacznie tańsze (zwłaszcza od
najtańszych modeli Fast Ethernet). Z kolei
szybsze i nowocześniejsze karty Gigabit Ethernet
(1 Gbit/s) wciąż na razie - ze względu na
koszty, a także wymagane odpowiedniej jakości
okablowanie (w praktyce sieci o gigabitowych
przepustowościach budowane są raczej w oparciu o
łącza światłowodowe) - nie stanowią uzasadnionej
ekonomicznie alternatywy.
Z
dodatkowych urządzeń warto zaopatrzyć się w
przełącznik (ang. switch), obecnie ceny tych
urządzeń na tyle spadły, że zakup "zwykłego"
koncentratora (ang. hub) przestaje być
opłacalny. Czym się różni przełącznik od
koncentratora? Zdecydowanie największą różnicą w
tych urządzeniach jest sposób dystrybucji danych
(pakietów) przesyłanych przez sieć. W przypadku
koncentratora dane otrzymane z jednej końcówki
sieci są rozsyłane do wszystkich pozostałych
komputerów podpiętych do koncentratora (choć,
oczywiście ze względu na adresowanie pakietów,
są odbierane tylko przez komputer-adresata),
natomiast przełącznik pracuje mniej rozrzutnie,
gdy przesyłając dane kieruje je do komputerów,
do których są adresowane. Dzięki temu
przełącznik jest rozwiązaniem zdecydowanie
efektywniej wykorzystującym dostępne pasmo, a
biorąc pod uwagę różnicę w cenie (praktycznie
żadna) ekonomicznie opłacalnym. Gdy budowana
przez nas sieć ma łącze do Internetu, warto
zainteresować się urządzeniem zintegrowanym,
łączącym w sobie funkcje routera, bramki
internetowej, przełącznika, a niekiedy i ściany
ogniowej (o udostępnianiu za pomocą takich
urządzeń łącza internetowego pisaliśmy w
poprzednim numerze ENTERA). Kilka tego typu
urządzeń przedstawiamy w tabeli.
Mówiąc
o sprzęcie, nie sposób pominąć tak istotnych
elementów montażowych, jak okablowanie,
gniazdka, ewentualne listwy itp. Jeżeli,
przykładowo, zależy nam na odpowiednio długiej i
komfortowej eksploatacji sieci, a także
możliwości jej przyszłej rozbudowy, należy
zadbać o należyte zabezpieczenie wszelkich jej
składowych komponentów. Np. montaż okablowania w
listwach naściennych zabezpiecza kabel przed
przypadkowymi uszkodzeniami, a także zwiększa (i
to znacznie) estetykę takiej sieci. Możemy
jednakże zrezygnować z estetyczno-funkcjonalnych
udogodnień, co zminimalizuje koszty całej
instalacji.
Ponadto jeżeli dysponujemy wiekszą gotówką albo
z pewnych względów osłonięcie okablowania
sieciowego nie jest możliwe - z powodu
niekorzystnego położenia poszczególnych
komputerów czy też ograniczeń wynikających z
charakteru budynku (np. budynek zabytkowy) -
można zastosować coraz popularniejsze ostatnimi
czasy rozwiązania bezprzewodowe (piszemy o nich
więcej w ramce).
Sieć bezkablowa
Najpopularniejszym
standardem sieci bezprzewodowej jest standard
IEEE 802.11b. Oferuje on przepustowość sieci
rzędu 11 Mbit/s (jednak ostatnio pojawiają się
na rynku rozwiązania zgodne ze standardem i
jednocześnie podnoszące przepustosowość
dwukrotnie, do 22 Mbit/s) i zasięg do
kilkudziesięciu metrów. Oczywiście rzeczywista
prędkość przesyłu, jak też odległość mogą być
niższe, gdyż zależą od wielu czynników
(konstrukcji budynku, zastosowanej anteny itp.).
Nie są to co prawda osiągi rewelacyjne w
porównaniu z najpopularniejszym obecnie Fast
Ethernetem, ale przepustowość taka w zupełności
wystarczy do przeglądania poczty, wymiany
niewielkich ilości danych czy surfowania po
Internecie. Z drugiej strony rozwiązania
bezprzewodowego przesyłu danych nie znajdą
sensownego zastosowania w np. studiu DTP czy
graficznym, gdzie przez sieć przesyłane są
zazwyczaj ogromne pliki. Jednak nawet gdy
oferowana przez standard 802.11b przepustowość
nam wystarcza, to pamiętajmy, że osprzęt do
sieci bezprzewodowej jest droższy niż urządzeń
do sieci Fast Ethernetowych. Przykładowo, za
punkt dostępowy (Access Point), spełniający w
sieci bezprzewodowej rolę przełącznika, musimy
zapłacić ok. 700 zł, tymczasem kablowe
przełączniki Fast Ethernetowe (4-portowe) można
kupić już za ok. 300 zł. Jeszcze większe różnice
cenowe są w przypadku kart sieciowych. Adaptery
bezprzewodowe mogą kosztować nawet 10-krotnie
więcej niż najtańsze karty Fast Ethernet. Nawet
biorąc pod uwagę to, że nie musimy - w sieci
bezprzewodowej - płacić za okablowanie, nie jest
to oszczędność równoważąca powyższą różnicę.
Reasumując, sieć bezprzewodowa ma sens
ekonomiczny wtedy, gdy łączymy ze sobą...
notebooki już wyposażone w adaptery
Wireless-LAN.
Łączymy Gdy
mamy już karty sieciowe oraz przełącznik (i
ewentualnie router lub wielofunkcyjne urządzenie
dostępowe), połączenie wszystkich tych
składników w działającą sieć jest stosunkowo
proste. Można to wykonać za pomocą kilku
rodzajów okablowania. Okablowanie określa się
poszczególnymi kategoriami. Obecnie dostępne są
kable kategorii 5, 5e oraz 6. Te pierwsze są
najtańsze i w zupełności wystarczają do sieci
Fast Ethernet, te ostatnie - najdroższe - mogą
przesyłać sygnały o częstotliwości 600 MHz, co
umożliwia ich wykorzystanie nawet do obsługi
standardu Gigabit Ethernet, jednak - jak już
wcześniej wspomniałem - ceny osprzętu sieciowego
pracującego w standardzie Gigabit Ethernet są
wciąż na razie zbyt wysokie (kilka tys. zł).
Kolejnym
czynnikiem, który powinniśmy wziąć pod uwagę
jest rozmieszczenie łączonych komputerów. Jeżeli
wszystkie jednostki (oczywiście przy założeniu,
że jest ich niewiele - 3, 4) znajdują się w tym
samym pomieszczeniu, można je podłączyć
bezpośrednio do przełącznika skrętką
nieekranowaną (UTP - Unshielded Twisted Pair),
bez konieczności układania kabli w korytkach i
instalowania gniazdek natynkowych. W takim
przypadku okablowanie powinno być dość
elastyczne (wykonane z linek, a nie z drutu).
Jeżeli odległości są większe lub komputery stoją
w różnych pomieszczeniach (czy nawet w różnych
domach), to warto zaopatrzyć się w skrętkę
wykonaną z drutu i zaekranowaną (tym samym,
bardziej odporną na zakłócenia).
Takie
okablowanie można ułożyć w korytkach naściennych
i podłączyć do gniazdek natynkowych. Komputery
łączymy z gniazdkami już krótkimi skrętkami
wykonanymi z linek. Wszystkie kabelki można
wykonać samodzielnie, jednak ze względu na to,
że konieczne jest zastosowanie dość drogich
narzędzi, to gdy budujemy niewielką,
kilkustanowiskową sieć, a nie zajmujemy się
budową sieci w ogóle - lepiej zdecydować się na
zakup już przygotowanych kabelków o odpowiedniej
długości.
Odnośnie połączenia - jeszcze jedna uwaga. Gdy
chcemy połączyć ze sobą tylko dwa komputery i
nie planujemy w przyszłości rozbudowy takiej
sieci, można je połączyć bezpośrednio ze sobą
skrosowaną skrętką. Termin "skrosowana" oznacza,
że połączenia odpowiadające za odbiór i wysyłkę
są zamienione ze sobą na obu końcach kabelka.
Tym samym nie ma potrzeby kupowania przełącznika
czy urządzenia zintegrowanego. Wyjątkiem jest
sytuacja, gdy mamy tylko dwa komputery, ale
dysponujemy także łączem internetowym - wtedy
urządzenie zintegrowane będzie bardzo
przydatne.
Protokoły sieciowe dostępne
w systemach operacyjnych Windows
TCP/IP
(Transmission Control Protocol/Internet
Protocol) - najbardziej popularne z protokołów.
Nie bez powodu często opisuje się je razem. IP
związany jest z warstwą sieci, która odpowiada
za właściwy dobór trasy przepływu pakietów
danych. Natomiast TCP wiąże się z następną w
architekturze OSI warstwą transportową, która z
kolei zajmuje się nadzorowaniem procesu wymiany
danych. Standard OSI, czyli Open System
Interconnection, określa wszystkie zasady
komunikacji dwóch punktów sieci
telekomunikacyjnej. Każdy wysyłany plik zostaje
przy udziale TCP podzielony na mniejsze porcje
informacji, zwane pakietami. Następnie, dzięki
IP, uzyskują one adres nadawcy i odbiorcy.
Zazwyczaj pakiety trafiają do komputera
docelowego różnymi drogami i niekoniecznie w
kolejności nadawania. Za prawidłowe składanie
pliku po drugiej stronie odpowiada TCP. O
popularności tego protokołu świadczy to, że
wykorzystuje się go do komunikacji w Internecie.
Protokół ten w Windows XP wyparł obecny jeszcze
w Windows 9x/Me standardowo obecny protokół
NetBEUI. IPX/SPX (Internetwork Packet
eXchange/Sequenced Packet eXchange) -
odpowiednik protokołów TCP/IP w sieciach Novell
NetWare. IPX/SPX pozwala na współdzielenie
plików i drukarek. Używają go niektóre gry
sieciowe. W protokole IPX połączone komputery są
automatycznie adresowane, dzięki czemu nie ma
potrzeby ręcznego adresowania poszczególnych
stacji. NetBEUI (NetBIOS Extended User
Interface) - protokół ten został opracowany
przez firmę IBM i jest wysoce wydajny w sieciach
lokalnych. Jednak ze względu na to, że jest to
protokół nieroutowalny, sprawdza się jedynie w
małych sieciach. Windows XP standardowo nie jest
wyposażony w ten protokół, ale można go
doinstalować ręcznie (niezbędne pliki znajdują
się na płytce instalacyjnej Windows XP).
Ustawienia
w systemie Konfiguracja małej sieci
lokalnej w Windows XP jest bardzo prosta.
Najlepiej posłużyć się kreatorem konfiguracji
sieci. Wywołujemy go otwierając okno Moje
miejsca sieciowe, a następnie z listy zadań po
lewej stronie wybieramy opcję Konfiguruj sieć w
domu lub w małej firmie, co uruchomi
wspomnianego kreatora. Pytania stawiane przez
kreatora są czytelne i nie powinny pozostawiać
wątpliwości co do wyboru danej opcji. Pamiętajmy
tylko o tym, by nadać każdemu komputerowi w
naszej sieci unikalną nazwę i wspólną dla
wszystkich nazwę grupy roboczej. Ponadto przy
ustawieniach domyślnych system udostępnia w
sieci folder o nazwie Dokumenty udostępnione
oraz automatycznie udostępnia podłączoną do
konfigurowanej w danej chwili maszyny drukarkę.
Jeżeli chcemy udostępnić w naszej sieci
jakikolwiek inny folder bądź np. całą partycję,
wystarczy zaznaczyć ją myszką, wywołać jej menu
kontekstowe (kliknięciem prawego przycisku
myszki), wybrać opcję udostępniania oraz nadać
nazwę udostępnianemu zasobowi i ewentualnie
zadeklarować ograniczenia dostępu.
Kreatora
konfiguracji sieci należy uruchomić na każdym
komputerze w naszej sieci. Jeżeli na pozostałych
komputerach są starsze wersje Windows, można
posłużyć się dyskietką konfiguracji sieci (można
ją utworzyć w końcowym etapie działania
wspomnianego kreatora) lub ewentualnie
skorzystać z płyty instalacyjnej Windows XP. W
tym drugim przypadku po włożeniu płyty do napędu
komputera pracującego np. pod kontrolą Windows
Me zobaczymy menu startowe płyty instalacyjnej
Windows XP, z którego wybieramy opcję Wykonaj
zadania dodatkowe, a następnie klikamy polecenie
Konfiguruj sieć w domu lub małej firmie.
Autor: Tadeusz Roboczyński
|